Szumowski: Dostosowujemy rygory i wymogi do dynamicznie zmieniającej się epidemii

Dostosowujemy rygory i wymogi do dynamicznie zmieniającej się epidemii. Ten wirus jest, ale jego ilość, sposób i miejsce rozprzestrzeniania się są bardzo zmienne i my też się musimy do tego dostosować – zwrócił uwagę w środę minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Zapytany w Tok FM o zmienne decyzje rządu dotyczące m.in. noszenia maseczek Szumowski odparł, że "obecnie, gdy wiemy, że w około 90 proc. powiatów w Polsce mamy tendencję spadkową i prawdopodobieństwo spotkania tam osoby zakażonej jest bardzo małe, to możemy te maski zdjąć w przestrzeni publicznej, ale nie w przestrzeni zamkniętej".

"Dostosowujemy rygory i wymogi do dynamicznie zmieniającej się epidemii. Ten wirus jest, ale jego ilość, sposób i miejsce rozprzestrzeniania się są bardzo zmienne i my też się musimy do tego dostosować" – zaznaczył minister zdrowia.

Na pytanie o stwierdzenia przedstawicieli rządu, że "krzywa zachorowań na koronawirusa się wypłaszcza", Szumowski zwrócił uwagę, że "jeżeli popatrzymy na województwa, które miały w ostatnich trzech dniach maksymalnie 30 zakażeń, to jest ich dziewięć, a jeżeli dołożymy do tego województwa, które miały do 50 zakażeń w ciągu ostatnich trzech dni, to mamy właściwie większość, oprócz śląskiego i łódzkiego".

"To pokazuje, że ta transmisja pozioma jest już de facto bardzo niewielka i można powiedzieć, że zarządzamy epidemią" – podkreślił szef MZ.

Zaznaczył, że fikcją jest stwierdzenie, że epidemii już nie ma. "Ona jest, pojawia się w ogniskach i pojawiła się w gigantycznym ognisku – w kopalniach" – wskazał. Dodał, że obecnie wymazywanych jest "ponad 50 tys. osób bezobjawowych wśród górników, tam, gdzie się zarażają – na dole, w kopalniach, mamy bardzo wysokie wyniki i takie pewnie będą jeszcze przez 10 dni". Dlatego – wyjaśnił Szumowski – z tego jednego ogniska, kopalnianego, mamy wzrost zachorowań, podczas gdy, poza tym ogniskiem, również na samym Śląsku jest niewiele przypadków.

Minister zauważył również, że "są kopalnie, gdzie przetestowaliśmy 2 tys. osób i mieliśmy tylko 5 dodatnich wyników, więc to nie jest kwestia ilości testowania, bo duże grupy testujemy przesiewowo i nie mamy w ogóle zachorowań, ale są takie kopalnie, gdzie mamy 20-30 proc. wyników dodatnich". "To pokazuje, że wirus nie jest rozproszony w populacji"– podkreślił.

Łącznie badania potwierdziły dotąd 27 tys. 560 przypadków zakażenia koronawirusem. 1183 osoby zmarły. (PAP)

 

 

Źródło: PAP
Fot. Adam Guz/KPRM CC BY-NC-ND 2.0

Komentarze 0

Sortuj komentarze: