Resort zdrowia jeszcze raz o szkoleniach dotyczących zleceń lekarskich

OZZPiP opublikował odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na pismo Związku w sprawie komunikatu MZ dotyczącego wykonywania przez pielęgniarki i położne zadań wynikających z procesu leczenia i realizacji zleceń lekarskich.

6 września Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wystosował pismo do Ministra Zdrowia, w którym informował, iż treść wydanego przez resort zdrowia komunikatu sugeruje, że „istnieje w Polsce jakieś powszechne zagrożenie złego (niedbałego) wykonywania zawodu przez pielęgniarki i położne, a skala tego zagrożenia jest na tyle poważna, iż Minister Zdrowia zdecydował się wydać w tej sprawie odrębny Komunikat piętnujący naszą grupę zawodową i wdrożyć jakiś ogólnokrajowy cykl szkoleń przypominających”.

W odpowiedzi ministerstwo poinformowało, iż liczba i rodzaj informacji oraz danych, w tym także medialnych, dotyczących wykonywania przez pielęgniarki i położne zadań dotyczących przyjmowania i realizowania zleceń lekarskich przyczyniło się do podjęcia przez Ministerstwo Zdrowia decyzji w sprawie szkoleń.

W ocenie Ministerstwa Zdrowia każde działanie, które przyczynia się do eliminowania nieprawidłowości, zapobieżenia zagrożeniem oraz zapewnienia jakości świadczeń zdrowotnych w tym poprawy bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów oraz bezpieczeństwa pielęgniarek lub położnych realizujących świadczenia zdrowotne, powinno uzyskać zrozumienie, wsparcie oraz akceptację środowiska zawodowego pielęgniarek i położnych.

Pełna treść odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia jest dostępna na stronie OZZPiP.

 

Źródło: OZZPiP

Komentarze 6

Sortuj komentarze:
4 lata temu
a.strzalka

Jak dla mnie ok, jest więcej obowiązków dla położnych i pielęgniarek, więc uzupełnienie wiedzy medycznej pozyskanej kilkanaście lat wcześniej podczas studiów brzmi sensownie.

4 lata temu
m_cz

Dokładnie! Dobrze, że w wypadku kiedy istnieje podejrzenie, że mogą istnieć jakieś wątpliwości czy niepewności w zakresie realizowania któregoś z obowiązków, Ministerstwo zaleca i opłaca szkolenia uzupełniające te braki. Być może część z pracowników szpitala nie potrzebuje takiego szkolenia, jednak lepiej jest rozwiać wątpliwości i przypomnieć zdobyte podczas kształcenia na studiach informacje niż na przykład dopuścić do pomyłek, które mogłyby nieść za sobą o wiele gorsze konsekwencje niż sama ewentualna "strata" czasu na szkolenie. I nie odbierałabym tego jako piętnowanie grupy zawodowej, a raczej wyciągnięcie pomocnej dłoni i chęć uzupełnienia wiedzy medycznej, jaka mogła zostać zapomniana po studiach.

4 lata temu
zuzanna99

Uważam, że nie zawsze rozchodzi się o brak wiedzy, ale o zaniedbania. Personel szpitala zna wytyczne i procedury, ale często zdarza się, że się do nich nie stosuje. Wynika to z braku dyscypliny i odpowiedzialności, a przecież nawet najbardziej błaha czynność może skutkować przykładowo zakażeniem szpitalnym.

4 lata temu
krzysztof1111

Pielęgniarki (i reszta personselu szpitala) odgrywają istotną rolę w zapobieganiu rozwojowi i rozprzestrzenianiu się zakażeń wśród pacjentów szpitalnych. Odzież i akcesoria noszone przez pielęgniarki mogą pomagać w rozprzestrzenianiu się infekcji. Dlatego szpitale mają ścisłe reguły dotyczące tego, co można i nie można nosić podczas leczenia pacjentów. Szpitale wymagają by pielęgniarki nosiły kitle, rękawiczki, a czasami maski podczas niektórych czynności. Zapobiega to przenoszeniu bakterii z pielęgniarki na pacjenta i odwrotnie. Zgadzam się, że często przez lenistwo lub brak znajomości zasad dochodzi do zagrożenia zdrowia pacjentów. Podstawowe czynności są bardzo ważne, choćby zmiana rękawiczek. Szkolenia mogą sie bardzo przydać, zwłaszcza dla starszych pracowników, którzy uczyli się czegoś innego i przyzwyczajeni są być może do innych standardów. Wielu nie zdaje sobie nawet sprawy z ogromu problemu jakim są zakażenia szpitalne. Oczywiście przyda się również odświeżyć wiedzę s innych dziedzinach.

4 lata temu
mariuszzawadzki

No ciekawy jestem co tym razem wyniknie z wprowadzanych postulatów. Z drugiej strony ciężko oczekiwać, że pielęgniarki będą z większym reżimem przestrzegać narzucanych na nie dodatkowych obowiązków dotyczący przestrzegania pewnych zasad. Myślę, że jeśli dochodzi ze strony personelu szpitala do jakichś zaniedbań, to przyczyną tego nie jest brak chęci personelu, a raczej brak możliwości, czasu, czy środków. Duże znaczenie ma również zniechęcenie pracowników szpitala wynikające z poczucia niedocenienie, ze złego finansowania i małej opłacalności ich pracy. Wszystko to nakłada się na pogarszanie realizacji pełnionych przez nich funkcji w szpitalu lub zmniejszenie zaangażowania w te czynności. Jeśli nie zostaną wprowadzone żadne zmiany które poprawiłyby zadowolenie pracowników szpitala z pełnionych przez nich funkcji lub przynajmniej satysfakcjonującej gratyfikacji finansowej trudno będzie oczekiwać, że uda się wprowadzić zmiany i zachęcić pracowników do większych starań, dbałości czy kontynuowania szkoleń.

3 lata temu
bogusia123

Już nie przesadzajmy. Nie wydaje mi się, aby wielokrotne powtarzanie podobnych informacji i przypominanie nam o sposobie realizacji zaleceń lekarskich było, aż tak istotną sprawą aby nam o tym przypominać z dużą częstotliwością. Przecież każda lub każdy z nas tak na prawdę nieodłącznie i na co dzień funkcjonuje podczas wykonywania pracy zawodowej w ścisłej współpracy z lekarzami. W razie wszelkich wątpliwości zawsze można skorzystać z porady, której nie wątpię, że każdy z pracujących z nami lekarzy bez oporów nam udzieli.