OZZPiP o projekcie ustawy o POZ

Bardzo obszerne opisanie działalność lekarza POZ, wskazujące wprost na jego nadrzędną rolę w zespole POZ, stanowi zagrożenie dla samodzielności zawodu pielęgniarki i położnej - uważa Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. W ocenie Związku jest to podstawowa wada tego projektu ustawy.

„Ciągle dość mocno zakorzeniony jest model pielęgniarki (położnej) zdolnej do wykonania tylko zleceń lekarskich. W naszym przekonaniu taki model ustawy będzie skutkował degradacją zawodu pielęgniarki i położnej POZ, bowiem istnieje niebezpieczeństwo, że ich zakresy zadań będą określane wyłącznie jako pomocnicze do zadań lekarskich, tym bardziej że lekarz POZ otrzymuje najmocniejszą role władczą w systemie POZ” - czytamy w opinii.

OZZPiP wskazuje, iż skoro działalność POZ jest oparta na medycynie rodzinnej, to opieka powinna się skupiać przede wszystkim na rodzinie w miejscu zamieszkania. Z tego zatem punktu widzenia powinna być opisywana praca lekarza POZ. Dopiero przy takim modelu ustawy praca pielęgniarki (położnej) POZ może koncentrować się na osobie potrzebującej opieki i leczenia, ale także na promocji zdrowia, profilaktyce, usprawnianiu (rehabilitacji), opieki w chorobach przewlekłych i nieuleczalnych, jak również jej działania mogą obejmować całą rodzinę lub grupę osób (np. matki z dzieckiem).

„Ustawa winna przewidywać różne poziomy opieki pielęgniarskiej np. opieka czasowa w przypadku schorzeń ostrych, opieka pielęgniarska dla osób wypisanych ze szpitala, po zabiegach operacyjnych, w schorzeniach przewlekłych, pielęgniarska pomoc telefoniczna - wylicza Związek.

OZZPiP wskazuje, że w systemie opieki POZ istnieje ogromny potencjał pielęgniarki (położnej), który może i powinien być wykorzystany, a praca tych osób nie może sprowadzać się tylko do wykonywania czynności pomocniczych dla lekarza POZ. „Przykładowo wskazujemy na uprawnienia pielęgniarek z tytułem magistra, specjalistek w dziedzinie pielęgniarstwa, z uprawnieniami do ordynowania leków, środków zaopatrzenia medycznego i wypisywania recept, a nawet z prawem do kierowania na badania. Konieczne jest zatem rozważenie przeniesienia istniejących już zapisów i pomysłów na poziom konkretnych działań, kompetencji i wdrożenia do systemu opieki zdrowotnej oraz zaznajomienia populacji z nowymi usługami”.

Pielęgniarki i położne uważają, że projektowana ustawa o POZ powinna określać oddzielnie rolę każdego członka zespołu POZ. Wyszczególniając członków zespołu POZ powinno wykazać się miejsce udzielanych świadczeń. Wskazać należy, iż praca pielęgniarki (położnej) POZ to praca przede wszystkim w środowisku pacjenta. Jednak model projektowany opieki POZ powinien uwzględniać również, konieczność poświęcenia części czasu pracy w gabinecie (jest to czas potrzebny do uzupełniania dokumentacji, planowania swoich działań, konsultacji z innymi członkami POZ). W konsekwencji finansowanie opieki POZ powinno uwzględniać także ten czas, jako czas niezbędny do prawidłowego wykonywania świadczeń.

OZZPIP wnosi również o wpisanie do projektu ustawy pielęgniarki współpracującej, która winna być systemowo ujęta w tworzonym zespole POZ. "Pielęgniarka współpracująca to osoba, która w ramach systemu opieki POZ zapewnia kompleksowość i ciągłość opieki w zakresie POZ. Pielęgniarka współpracująca to pielęgniarka wykonująca zawód u świadczeniodawcy w ramach opieki ambulatoryjnej (stacjonarnej), z którym NFZ zawarł umowę o udzielanie świadczeń POZ" - definiuje OZZPiP.

"Jest powszechnie wiadome, że takie stanowiska pracy funkcjonują w każdym POZ (są to osoby bezpośrednio współpracujące w gabinetach zabiegowych z lekarzami POZ, ale dodatkowo realizują wiele dodatkowych funkcji, np. pielęgniarki te mają ukończone kursy specjalistyczne wykonywania szczepień ochronnych, wykonywania i interpretacji ekg, rko, leczenia ran itp.). Organizacja pracy i funkcjonowania gabinetów POZ (gabinety lekarskie, zabiegowe, pielęgniarskie, punkty szczepień) narzuca konieczność pacy pielęgniarki stacjonarnie w POZ, aby zapewnić kompleksowość, ciągłość i podnieść jakość opieki. W projektowanej ustawie cała ta grupa zawodowa pielęgniarek pracujących w POZ została pominięta, tak jakby osoby te nie funkcjonowały w systemie POZ. To jest wada ustawy, która musi być bezwzględnie poprawiona" - podkreśla OZZPiP.

Pełen tekst stanowiska OZZPiP przesłany w ramach tzw. konsultacji społecznych do ministra zdrowia znajduje się na stronie internetowej związku.

Komentarze 6

Sortuj komentarze:
3 lata temu
m_cz

Celna uwaga i bardzo dobrze, że osoby odpowiedzialne za reprezentowanie stanowiska pielęgniarek oraz położnych nie zgodziły się na zmiany w zakresie świadczeń udzielanych w ramach opieki POZ i u lekarza rodzinne w takiej postaci w jakiej pierwotnie zostało to zaproponowane. Należałoby się spodziewać, że raczej w związku z wydłużającymi się kolejkami oczekujących i trudnościami z dostaniem się do lekarzy specjalistów, ale ostatnio również do lekarzy z podstawowej opieki zdrowotnej osoby odpowiedzialne za ustalanie porządku w narodowej służbie zdrowia będą raczej starały się odciążać lekarzy, a przy okazji zwiększać zakres uprawnień innej grupy zawodowej, a mianowicie pielęgniarek i położnych. Szkoda, że jak widać nie koniecznie taki właśnie kierunek zmian zdecydowano się obierać i że w związku z tym zamiast popierać prace położnych i pielęgniarek środowiskowych okazuje się im brak zaufania ograniczając zakres uprawnień i możliwości wykonywanych świadczeń. Oby po zdecydowanym negatywnym ustosunkowaniu się przedstawicieli naszych zawodów wobec proponowanych zmian, osoby za to odpowiedzialne przemyślały swoje stanowisko i nieco przychylniejszym okiem spojrzeli na wykonywaną przez nas pracę. Bo przecież po pięciu latach ciężkich studiów medycznych z całą pewnością można by powierzyć w nasze ręce bardziej odpowiedzialne zadania, a także potraktować nas z zaufaniem godnym rangi wykonywanego zawodu. A nie, że nie dosyć, że wykonujemy naszą pracę za marne pieniądze, to jeszcze traktuje się nas przy tym jak pracowników szpitala gorszej kategorii. Czas to zmienić i dobrze, że sprzeciwiając się poczyniono pierwszy krok w tym kierunku.

3 lata temu
bogusia123

Nie dosyć, że stale brakuje rąk do pracy to jeszcze w dalszym ciągu bagatelizowane są bojowe nastroje przedstawicielek takich zawodów jakimi jest pielęgniarstwo oraz położnictwo i umniejsza się rolę, jaką pełnimy w systemie opieki zdrowotnej. Bo jak inaczej nazwać sytuację, kiedy pomimo wcześniejszych rozważań, planów i obietnic dotyczących zwiększenia uprawnień i funkcji pełnionych przez pielęgniarki i położne w systemie podstawowej opieki zdrowotnej koniec końców i tak rozwiewa się te obietnice i mówi o wręcz odwrotnym kierunku zmian z ograniczaniem funkcji i roli w tym kontekście. Jestem nie tylko zbulwersowana, ale przede wszystkim zaskoczona postępowaniem i proponowanymi zmianami jakie rozważa się do wprowadzenia w systemie opieki zdrowotnej. Wydaje mi się, że takie traktowanie pielęgniarek i położnych nie może doprowadzić do niczego dobrego. Zwłaszcza, że przecież- i trzeba to otwarcie przyznać- w przypadku co najmniej marnego wynagrodzenia i gratyfikacji za pracę, przynajmniej poprzez podnoszenie rangi zawodu mogłybyśmy otrzymać rekompensatę za wykonywane zajęcie i poświęcenie z naszej strony. Umniejszając rolę jaką pełnimy w służbie ochrony zdrowia to jak cios zadany leżącemu. I trudno się dziwić tym osobom, które po ukończeniu nauki na uczelniach wyższych w kraju decydują się, aby opuścić rodaków i pracować w przychodniach czy szpitalach na zachodzie. Tam poza oczywistymi gratyfikacjami w postaci bardzo dobrych finansowych wynagrodzeń otrzymuje się też zapłatę w postaci wdzięczności pacjentów i wysokiego uznania w oczach społeczeństwa co dla niejednej z nas stanowi już wystarczający powód, aby z radością i ochotą pełnić swoje obowiązki. Szkoda, że rodacy nie doceniają tego aspektu naszej pracy i poświęcenia z naszej strony w służbie chorym. Miejmy nadzieję, że jednak dotrze do nich nim będzie za późno, że takie postępowanie nie należy do godnych pochwały. Może kiedy braknie chętnych do pracy w charakterze pielęgniarek i położnych w takim stopniu, że nie będzie komu zajmować się chorymi, nasza praca w końcu zostanie odpowiednio doceniona. Tylko skąd wtedy wezmą personel do obstawienia wolnych stanowisk- tego nie wiem...

3 lata temu
h.steblecka

Również popieram stanowisko osób odpowiedzialnych za to i protestujących w sprawie wprowadzenia projektu ustawy o zakładach podstawowej opieki zdrowotnej. Nie można dopuścić do takiej sytuacji, kiedy w wyniku zmian w systemie któraś z grup zawodowych zostałaby pokrzywdzona. A już na pewno nie możemy pozwolić na to, aby pokrzywdzonymi osobami okazały się my same. Co miało by się stać i jak miałaby wyglądać praca pielęgniarek pracujących w POZetach przy na przykład wykonywaniu szczepień ochronnych, pobierania materiału biologicznego (w tym między innymi krwi do badań laboratoryjnych) i innych. Z jednej strony kto miałby zajmować się tym w systemie zdrowotnym po modyfikacjach zajmując miejsce pielęgniarek i położnych stanowiących pracowników wykwalifikowanych i będących w posiadaniu niezbędnych kompetencji do wykonywania tego rodzaju procedur. Druga sprawa- gdzie te osoby miałyby sobie znaleźć miejsce do pełnienia zawodu, które odpowiadałoby ich kwalifikacjom i uprawnieniom. Nie można przecież pozwolić by przy obecnej, nieciekawej sytuacji pracowników polskiej służby zdrowia jeszcze dokładać problemów i utrudniać wykonywanie swojej pracy i czerpanie ze zdobywanej latami wiedzy przez pielęgniarki i położne. Zdecydowanie jestem temu przeciwna i mam nadzieję, że osoby proponujące zmiany w kierunku widocznym powyżej poważnie zastanowią się nad swoimi pomysłami i nie będą podejmować pochopnych działań.

3 lata temu
bogusia123

Dokładnie! W ogóle nie rozumiem, jak rola pielęgniarki oraz położnej w funkcjonowaniu gabinetów podstawowej opieki zdrowotnej mogła zostać pominięta. Przecież na tym poziomie pełnimy rolę niemalże tak ważną jak sami lekarze, a czasami nawet ważniejszą. Zwłaszcza te z nas, które pełnią funkcje pielęgniarek i położnych środowiskowych i aktywnie uczestniczą w pielęgnacji chorych, a także w opiece nad ludźmi starszymi, schorowanymi i z różnymi problemami zdrowotnymi w miejscu zamieszkania. Mam nadzieję, że w końcu zostanie to dostrzeżone przez osoby podejmujące podobne decyzje jak te dotyczące kwestii organizacyjnych gabinetów POZtu (jak w artykule powyżej) i nasza rola zostanie uwzględniana na należycie wysokim poziomie. Przykro jest widzieć, że pomimo naszego poświęcenia dla pacjentów i tej pracy, wykonywanej w dodatku za marne grosze i tak wciąż znajdują się osoby, które nie doceniają naszej roli w budowaniu sprawnego funkcjonowania narodowego funduszu zdrowia...

3 lata temu
bogusia123

Macie Państwo rację! Aż mi się chce płakać kiedy widzę, jak bardzo pomijane jesteśmy jako grupa zawodowa i to nawet w takich miejscach jak właśnie gabinety i przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej. Dopiero co podnoszono na alarm, że potrzebne jest podniesienie kwalifikacji i uprawnień dla położnych i pielęgniarek, aby poprzez naszą wiedzę, umiejętności i pracę odciążyć nieco lekarzy i w ten sposób skrócić kolejki pacjentów oczekujących na wizytę. I oczywiście byłoby to bardzo dobrym pomysłem i rozwiązaniem. Jednocześnie zwiększono by w ten sposób możliwości pracy dodatkowej w zawodzie pielęgniarki oraz położnej, a poza tym dzięki poprawie możliwości zatrudnienia i zwiększeniu zakresu uprawnień, nasza pozycja zawodowa by wzrosła. Wiele z nas z pewnością ucieszyłby ten fakt. Lekarze również powinni być zadowoleni, że ktoś wyręcza ich z części obowiązków. Ale jak widać, po raz kolejny nie potraktowano nas poważnie i z obietnic nici. A szkoda...

3 lata temu
danutka1

Czuje się już mocno zmieszana aktualną sytuacją w służbie zdrowia i ciągłymi zmianami i modyfikacjami jakie proponuje się do wprowadzenia. Jeszcze niedawno była mowa tak jak opisuje się w tekście niniejszego artykułu- aby nasza pozycja i uprawnienia wzrastały. Wszystko wskazywało na to, że właśnie taki kierunek zmian będzie obierany przez osoby mające moce decyzyjne w tej kwestii. Teraz z kolei okazuje się, że jednak nie będzie to właśnie ten kierunek, a raczej będzie się dążyło do większych obostrzeń jeśli chodzi o dopuszczenie pielęgniarek i położnych od wykonywania pracy zawodowej. I w co tutaj w końcu wierzyć i czemu dać wiarę? Oby właśnie ten pierwotny kierunek zmian został utrzymany, bo jeśli jeszcze zacznie się dodatkowo utrudniać pielęgniarką możliwość wykonywania pracy zawodowej i będzie się narzucało na nas coraz więcej obowiązków- zarówno zawodowych jak i ciągłego doskonalenia i kształcenia zawodowego to w końcu zabraknie osób chętnych do wykonywania obowiązków pięlęgniarkich i pełnienia opieki przy łóżku pacjenta. Osoby, które dążą do tych nowych kierunków zmian zdecydowania nie myślą rozsądnie lub nie mają w pełni świadomości dotyczącej aktualnych nastrojów panujących w środowisku pielęgniarskim.